IS-TO-TA-.-NA-TU-RA-.-W-JA-RA Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung
   
  pa-nie+पीए-नो+PA-ΟΧΙ+PA-NO+பொதுஜன முன்னணி எந்த+PA-MAYA+פּאַ-ק
  ELOHIM
 

 
WIARA OPARTA NA ZAUFANIU TO GŻECH PIERWORODNY 
WBREW POWSZECHNEJ OPINII BIBLIA NIE OPOWIADA O JEDNYM BOGU.
SCYTYJSKE OKREŚLENIA BOGA TO "LE - HIS". ŻEŃSKI - MĘSKI (okreslalo kaplanow i kaplanki wiedzy)   
HEBRAJSKIE OKREŚLENIA BOGA TO " ELOHIM " ELOH - IM. ŻEŃSKI - MĘSKI
SŁOWO ELOHIM JEST POŁĄSZENIEM  ŻEŃSKIEJ FORMY -ELOH- Z MĘSKIM PIERWIASTKIEM -IM-
SŁOWO TO WYSTĘPUJE WYŁĄCZNIE W LICZBIE MNOGIEJ.
ELOHIM OZNACZA BOGINIE I BOGOWIE . https://www.youtube.com/watch?v=hpfTNDSnTjU
TRZEBA WIĘC ZWRACAĆ UWAGĘ NA IMIĘ , KTÓRE JEST WYMIENIANE PRZY WYRAZIE BÓG.
BIBLIA TO ZMAGANIA DWYCH BOGÓW GŁUWNYCH 
BOGOWIE GŁÓ=WNI BIBLI TO: BUG PAN I BUG NAJWYŻSZY
BIBLIA PODAJE, ŻE BUG MOJŻESZA NAZYWA SIE PAN I TO ON DAŁ LUDZIOM PRZYKAZANIA NA GÓŻE SYNAJ 
JEZUS NIE ZMIENŁ ŻADNEGO Z PRZUKAZAŃ . ON TWIERDZIŁ ŻE SAM JEST PANEM.



Pierwsze Przykazanie. Biblia bez picu.

 

Spiskowa Historia Polski - Niezależne Forum Projektu Cheops

www.cheops.org.pl/viewtopic.php?t=833&p=13737
 
Autorem tych opracowań jest  Paweł Szydłowski ,który bezinteresownie dla naszego narodu , szukając lekarstwa na cukrzycę , pomógł prześladowanym przez sekty katolickie pasterzom  północy zrozumieć religijnego konia trojańskiego  ... ..., że teorie spiskowe dotyczące nas są prawdziwe wiedzą w stolicy APOSTOLSKIEJ  PIOTRA ŁOTRA ...


MATEUSZ 5-17

HAGIA SOFIA - ŚWIĘTY DUCH MĄDROŚCI -ZAWSZE DZIEWICZA ATENA



325 NE  KONSTANTYN  1 BYŁ GNOSTYKIEM

BYŁEK(m)  KATOLIKIEM  BIBLIA  UŚWIADOMIŁA  MI   IZ CZCZĘ  SZATANA  PANA ,  JESTEM SYNEM PASTERSKIEGO LUDU Z NAD WISŁY A  RACZEJ WANDY  JESTEM  POTOMKIEM WANDALÓW  I  WSTYD MI ZA POBRATYNCÓW ZA ICH  NIEZROZUMIAŁĄ TĘPOTĘ UMYSŁOWĄ 





http://wszechocean.blogspot.com/2014/01/kolejna-wieszczba-losow-polski.html?spref=fb
Robert i tu się z Tobą zgadzam w 100% !!! Proroctwo Apokalipsy w NT mówi o zniszczeniu tego kościoła i zmanipulowanego całego Chrześcijaństwa... Kościół i oczywiście wszyscy "ojcowie święci" - w tym proroctwie porównani są do cyt. z pamięci "Wielkiej Nierządnicy siedzącej jak królowa na tronie, a w sercu swoim mówi: wdową nie jestem i żałoby nie zaznam..." Ci kapłani "boga" żałoby nie znają chociaż chodzą w czarnych długich sukniach - sutannach... Proroctwo również mówi o "córkach" Wielkiej Nierządnicy czyli odłamach Chrześcijaństwa...
Cały rozd. 18 i 19 w symbolu mówi co zrobi ten "kościół" i jak to się skończy. A więc takie "przepowiednie" jakie tutaj przedstawiasz są przykładem odwiecznej manipulacji Kościoła Katolickiego. Ale do rzeczy... Chyba wszyscy wiemy (??) że Polska jest najbardziej katolickim krajem w Europie w przeciwieństwie do reszty protestanckiej Europy oraz prawosławnej Rosji. Dlatego ta "przepowiednia" kładzie nacisk na wielkość i znaczenie Polski. Skąd znali taką wersję przyszłości???
Z własnych wizji i snów oraz badań i analiz wiem że historia naszej cywilizacji powtarza się czwarty raz i dlatego ten STARY PROGRAM powtarza się w naszych czasach, ale niewielu ludzi to rozumie i oczywiście nie widzą w tym pułapki! To skończy się katastrofą dla naszej cywilizacji, tak jak dla wcześniejszych cywilizacji. Jak tego uniknąć?? 
Mało kto rozumie o co mi chodzi i jakie ma znaczenie to co robię i piszę. To oczywiście najbardziej przeszkadza KK i dlatego od początku mojej działalności wszystko ośmieszają i blokują... "Naukofcy" robią to samo... a więc ta propaganda powiela się to na wszelkich poziomach wiedzy i życia. Dotyczy to również wszelkiej maści psychotroników, a szczególnie tych preferujących religie spod znaku Węża i Smoka.
Jak myślisz - KTO za tym się kryje? Jakiś bóg czyli kosmici z piekła rodem, którzy nas niszczą...?? Jesteś ufologiem więc powinieneś to rozumieć!




Niezależne Forum - Cheops • Wyświetl temat - Generator efektu Searla

Unia Europejska
Unia Europejska
Jednym z etapów tworzenia Nowego Porządku Świata jest "budowanie globalnej społeczności demokratycznej". Polega on między innymi na tworzeniu regionalnych zrzeszeń narodów , czego europejskim odpowiednikiem jest Unia Europejska. Prekursorami idei Unii Europejskiej (Stanów Zjednoczonych Europy) byli Robert Schuman , Jean Monnet i Richard Coundenhove –Kalergi .Ten ostatni był twórcą nowożytnej doktryny tzw. Paneuropy ,którą wyłożył w książce “Pan-Europa” . Potrzebę zmiksowania narodów Europy w jeden konglomerat uzasadniał on między inny lepszymi możliwościami "utrzymania pokoju". Wprawdzie "Ruch Paneuropejski" rodzi się oficjalnie dopiero w 1922 roku, lecz rozmowy na jego temat prowadzone są już trzy lata wcześniej. Centrala przygotowawcza i propagandowa idei "Paneuropy" została utworzona w Austrii , zaś w Stanach Zjednoczonych został utworzony komitet pomocy, założony przez loże amerykańskie z bankierem Felixem Warburgiem i posłem Straussem na czele . "Apostołem" Paneuropy został wspomniany Coudenhove-Kalergi , członek wiedeńskiej loży "Humanitas" i kapituły - zrzeszenia masonów 18 stopnia, tzw. "Różokrzyżowców" w "Obrządku Szkockim Dawnym Uznanym" pod nazwą "Kapitel Mozart im Tale von Wien" w Wiedniu. Przynależność Coudenhove-Kalergiego do masonerii nie była wcale przypadkowa gdyż tajne towarzystwa odegrały decydującą rolę w propagowaniu idei "Paneuropy". Jak głosi sprawozdanie z Konwentu "Wielkiego Wschodu Francji" z 1932 roku. "Czyż nie z łona masonerii wytrysnęła iskra, co spowodowała wyklucie się Ligi Narodów , Międzynarodowego Biura Pracy i wszystkich instytucji międzynarodowych , co tworzą znojny, ale owocny zarys Stanów zjednoczonych Europy , a może i świata ? " Wspomniana idea zakładała między innymi skasowanie gospodarek narodowych poszczególnych państw, utworzenie jednej międzynarodowej całości gospodarczej, w której pojedyncze państwo byłoby nastawione na produkcję tylko jednego rodzaju, uzupełniając swoje potrzeby w innych dziedzinach wytworami innych państw. W ten sposób nastąpiłoby całkowite uzależnienie w sferze gospodarczej. Wszystko to miało być dokonane w imię utrzymania pokoju, wyjścia z kryzysu gospodarczego, utrzymania przywódczej roli Europy w świecie, obrony przed Związkiem Sowieckim itp. Wszystkie te, zresztą bardzo realistyczne, cele polityczne Coudenhove-Calergi wyłożył w swojej książce-manifeście "Pan-Europa" , wydanej w Wiedniu 1923 roku. Jednak o wielu innych, ukrytych, a chyba najistotniejszych celach pisał on jedynie w swych trudno dostępnych pracach, ogłaszanych np. na łamach "Freimaurerzeitung". Wynika z nich jasno, że jednym z głównych celów "Paneuropy" , a w dalszej perspektywie przypuszczalnie również i wspomnianej już "Republiki Światowej", jest stworzenie takich warunków, w których "mógłby zostać dopełniony i zakończony proces emancypacji żydostwa". Jednym z postulatów Coudenhove-Kalergi była wręcz "hodowla" "szlachty europejskiej" stanowiącej "elitę przyszłości" , w której tworzeniu decydującą rolę mieli odegrać Żydzi jako ci , którzy są "obdarzeni wyższością ducha" . Dla jej potrzeb Coudenhove stworzył nawet specjalną teorię eugeniki o podkładzie rasistowskim. Już w 1922 roku wyjaśniał on, że "Tysiącletnia niewola pozbawiła Żydów , z rzadkimi wyjątkami, gestów pańskości. Długotrwały ucisk hamuje rozwój osobowości i tym samym zabija w estetycznym ideale szlachectwa główny element (...) Tak to żydowski , duchowy naród panów (das geistige Herrenvolk der Juden) musi cierpieć pod brzemieniem cech niewolnika, które wycisnął na nim jego rozwój historyczny ." W zjednoczonej Europie sytuacja ta ulegnie zmianie gdyż mimo iż "od tysiąca lat Europa usiłuje wytępić naród żydowski" to "dokonała wbrew swojej woli, drogą kunsztownej selekcji, ich uszlachetnienia i wychowania do roli, którą mogą spełnić jako naród-przywódca (...) w momencie gdy feudalna szlachta rozpadła się, Boska Opatrzność obdarowała Europę poprzez emancypację żydowską nową rasą z łaski Ducha ." Tak więc rządzić Paneuropą miał tylko jeden naród, natomiast rządzeni według życzeń Coudenhovego mieliby utworzyć mieszankę rasową w postaci "Euroazjatyckiej rasy przyszłości" , która "zastąpi różnorodność narodów przez różnorodność osobowości ." Niestety ale wiele z tych pomysłów realizuje się także obecnie. Publicysta S.Sopicki ("Prąd" 1926 rok ) tak posumował ówczesny "Pan-Europeizm" - "Jest rzeczą jasną ,że idea 'Pan-Europy' najsympatyczniejszą wydać się musi tym narodom ,które (jak Żydzi) nie mają w Europie swej ojczyzny i tym, które (jak Niemcy) mogą ufać ,że dzięki swej sile liczebnej i gospodarczej , zajmą w nowym organizmie politycznym stanowiska pierwszorzędne". Zresztą wymieszanie narodowości i likwidacja państw narodowych była i jest jednym z celów masonerii, będącej jednym z narzędzi w rękach architektów Nowego Porządku Świata. W statucie wolnomularzy tzw. Rytu Szkockiego stwierdza się wyraźnie, że: "celem masonerii jest rozsiewanie rewolucji we wszystkich zakątkach globu, utworzenie światowej republiki opartej na powstaniu przeciwko odwiecznej suwerenności , na zniesieniu granic państw i na wyrugowaniu uczuć patriotycznych (..) masoneria kontynuuje walkę przeciwko Kościołowi wprowadzając w narodach chrześcijańskich prawa ateistyczne" . Unia walutowa ,wspólna polityka rolna ,zniesienie barier handlowych i wiele innych teorii pojawiło się już w okresie międzywojennym. Warto przypomnieć, że przestarzałość idei państwa narodowego na rzecz narodowej unii (pod ich kuratelą) lansowali swego czasu politycy hitlerowskich Niemiec i faszystowskich Włoch - "Jestem przekonany ,że za pięćdziesiąt lat ludzie nie będą już myśleć w kategoriach swoich ojczystych krajów "- Józef Goebels. Komentując obecną sytuację w Europie John Laughland - w książce "Zatrute źródło" - pyta retorycznie : "..po co zastępować struktury państw narodowych ,takie jak parlamenty , rządy, tradycyjne formy życia politycznego tych państw przez centralnie dyrygowaną strefę ekonomiczną, Centralnym Bankiem Europejskim , Radą Europy, komisją Europejską ,Parlamentem Europejskim i kopą innych biurokratycznych molochów , zwłaszcza ,że ani jeden z nich nie jest demokratyczny". Obecne członkostwo Polski w Unii Europejskiej i NATO jest zagrożeniem dla jej suwerenności . Oto co na ten temat powiedział prezes Stronnictwa Narodowego prof. Maciej Giertych: "Dziś musimy głośno ostrzegać ,że wejście do NATO to koszty, to utrata suwerenności , to podporządkowanie się niemieckim generałom, to brak gwarancji na wypadek zagrożenia ze wschodu . Musimy ostrzegać ,że wejście do Unii Europejskiej to koszty, bo nikt za nas pracować nie będzie , a mamy u siebie wiele zmienić by się dostosować , a ponadto jest to utrata suwerenności w sprawach ideologicznych. (..) w planie jest likwidacja znaczenia , a może i w ogóle istnienia państwa narodowego. Mają pozostać tylko Stany Zjednoczone Europy z rządem federalnym odpowiedzialnym za sprawy zagraniczne , wojskowe, monetarne i ideologiczne oraz z makroregionami-landami odpowiedzialnymi za sprawy lokalne".
Ostatnio uchwalona w Sejmie konstytucja potwierdza to zagrożenie gdyż posiada jawnie antypolskie zapisy. Miedzy innymi w artykule 90 napisano:
"Rzeczypospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach ".
W artykule 86 deklaruje się że, umowa międzynarodowa:
"ma pierwszeństwo przed ustawą , jeśli ustawy tej nie da się pogodzić z umową " i dalej " Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczypospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową , prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z normami prawa krajowego".
Ponadto w konstytucji tej nie ma elementarnej identyfikacji wspólnoty narodowej . Kolejnym zagrożeniem jest regionalizacja , w której proponuje się podział na 12-17 województw ,które miałyby rangę regionów na wzór niemieckich landów. Posiadałyby one daleko rozwiniętą autonomię aż do całkowitego uniezależnienia się od państwa. W celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania regionu planuje się wprowadzenie szczebla pośredniego administracji czy powiatów . W praktyce oznacza to powstanie reanimację armii powiatowych urzędników , olbrzymi wzrost wydatków na ich utrzymanie i zwiększenie biurokracji. Wejście Polski do Unii będzie oznaczać prawo nabywania w Polsce czegokolwiek , bez żadnych ograniczeń przez wszystkich obywateli wspólnoty a wiadomo że najczęściej będą to Niemcy.
Zagrożenie ze strony Niemiec
Jak się okazuje Niemcy wnoszą aż 30% wpłat całego budżetu Unii Europejskiej (10 miliardów ECU rocznie) ,co mają nadzieje zrekompensować sobie po inkorporacji polskich ziem zachodnich , ich przemysłu i ich infrastruktury gospodarczej. Żadne państwo Unii nie napiera tak zdecydowanie na wejście Polski do Unii jak Niemcy. Były kanclerz Kohl wyraźnie oświadczył ,że leży to w interesie Niemiec. Warto przypomnieć ,że art.116 niemieckiej konstytucji stwierdza istnienie Niemiec w granicach z 1937 roku , zaś art.143 zobowiązuje obywateli i mniejszości niemieckie do działań na rzecz zjednoczenia w tychże granicach. Niemcy pracują konsekwentnie nad odzyskaniem polskich ziem zachodnich (czego nie ukrywa sam Kohl) .Potwierdzeniem tego jest masowe wykupywanie na naszych zachodnich kresach ziemi - jak oświadczył L.Szydłowski przedstawiciel Agencji Własności Rolnej w okresie 1989-1996 cudzoziemcy (głównie Niemcy ) wykupili już 30000 hektarów ziem zachodnich i północnych (głównie po byłych PGR-ach). Ponadto wykupiono niemal wszystkie zachodnie i północne gazety i drukarnie - koncern prasowy Neue Pressauer z Bawarii wykupił 12 kolejnych gazet regionalnych: "Dziennik Łódzki" (Łódź), "Ekspres Ilustrowany" (Łódź), "Dziennik Zachodni " (Katowice), "Trybuna Śląska" (Katowice), "Dziennik Bałtycki" (Gdańsk), "Wieczór Wybrzeża" (Gdańsk), "Gazeta Wrocławska" (Wrocław), Gazeta Poznańska" (Poznań), "Express Poznański" (Poznań), "Gazeta Krakowska" (Kraków)., a kapitał niemiecki kontroluje ponadto niemal całą pras kolorową dla kobiet i młodzieży. Ogółem kapitał zagraniczny posiada już udział w 60% gazet ogólnopolskich. Niemcy próbują skutecznie wypreparować Śląsk z obszaru Polski. Niemieccy rewizjoniści ze Śląska uznali istnienie śląskiej mniejszości narodowej (w 1997 roku powstał z inicjatywy J.Gorzelika Związek Ludności Narodowości Śląskiej) propagując na razie odrębność i odmienność kulturową. W najbliższej przyszłości ,w ramach "regionalizacji" Polski, może wyłonić się z tego separatyzm terytorialny a "narodowi" Ślązacy okażą się "rdzennymi" Niemcami. Nie ma co do tego wątpliwości znany antypolski rewizjonista ,H.Hupka który stwierdził: "Nie ma polskich Ślązaków, należą oni do niemieckiego narodu tak samo jak Frankowie , Bawarczycy, i Prusowie" (...) " Polska przed przystąpieniem do Unii Europejskiej powinna uchylić ustawy wywłaszczające Niemców po II wojnie światowej". Wszystkim współczesnym "autorytetom" bezkrytycznie opłakującym wysiedlenie Niemców po wojnie (co zresztą nie było wynikiem decyzji suwerennego państwa polskiego) można przypomnieć masowe deportacje setek tysięcy Polaków z tych samych terenów podjęte i wykonane natychmiast po wejściu hitlerowców w 1939 roku:
1. Gdynia - ze 130 000 mieszkańców (99% to Polacy) do 15.11.1939 roku nie pozostał ani jeden.
2. Włocławek - deportowano 49 000 mieszkańców.
3. Poznań - wywieziono 70 000 osób (5000 osób rozstrzelano)
4. Ciechocinek, Płock, Ciechanów, całkowicie oczyszczono z Polaków .
5. Łódź - wywieziono 150 000 mieszkańców.
Masowe deportacje do Generalnej Guberni objęły miasta: Konin, Koło, Turek, Toruń, Grudziądz, Chełmno, Leszno, Wrześnię, Gostynin, Swarzędz, Kostrzyń i wiele innych. Od stycznia rozpoczęły się masowe wysiedlenia chłopów z okolic Włocławka , Kalisza, Konina a potem z żywieckiego. Ale to był dopiero początek - zapowiedź Auschwitz, Majdanka, wywózki dziesiątków tysięcy dzieci z Zamojszczyzny.


Autor: maciejka o 09:51


GRZECH - SIN - SONDE - পাপ - SALA - TCHIMO - PEKO - KASALANAN - NAS - ZUNUBI - hewa - mmehie - ಸಿನ್ - SENSE - ស - 죄악 - pECCATUM - fahotana - Tuhinga - एसआयएन -



















































































 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzającytutaj!  
 
Ale zioła? Psychotropy? W czasach biblijnych? W naszej narkofobicznej wyobraźni jakoś to się nie mieści, a uczucia Prawdziwych Polaków obraża. Warto sobie jednak uzmysłowić, że wielu wybitnych religioznawców uważa, że korzenie chrześcijaństwa i wielu innych kultur religijnych tkwią w kulcie rozrodczości, oraz że praktyki kultowe, takie jak spożywanie substancji halucynogennych w celu zrozumienia myśli Boga przetrwały do czasów chrześcijańskich. John Marco Allegro (1923–1988), brytyjski historyk religii, twierdził, iż na kultowe stosowanie halucynogenów wskazuje analiza językowa świętych ksiąg (Allegro był ekspertem od rękopisów z Qumran). Jego książka na ten temat, The Sacred Mushroom and the Cross (1970) spowodowała masowy atak oburzonych, który zrujnował jego karierę naukową (narkofobia nie jest naszą specjalnością narodową). Rehabilitacja poglądów Allegro nastąpiła dopiero pośmiertnie, kiedy w latach 2006–2009 doceniono wartość jego pracy i niesłuszność ideologicznie motywowanych, zmasowanych ataków konserwatywnych uczonych. Wróćmy do roślin o własnościach psychotropowych, rosnących na ziemi Izraela. Rośliny wonne, mogące wywoływać odmienne stany świadomości, są wymieniane w Biblii. Czy były wśród nich konopie, których produktem jest marihuana? Pierwszą uczoną, która tak sugerowała (w pracy magisterskiej!) była warszawianka, Sara Benetowa, która uważała, że marihuaną była występująca w Biblii trzcina wonna, używana do sporządzania świętego oleju. Technologię produkcji shemen ha-mishchah, służącego do namaszczania Arki Przymierza i kapłanów, podaje Księga Wyjścia (Wj 30,23-25): “Weź sobie najlepsze wonności: pięćset syklów obficie płynącej mirry, połowę tego, to jest dwieście pięćdziesiąt syklów wonnego cynamonu i tyleż, to jest dwieście pięćdziesiąt syklów wonnej trzciny, wreszcie pięćset syklów kasji, według wagi przybytku, oraz jeden hin oliwy z oliwek. I uczynisz z tego święty olej do namaszczania. Będzie to wonna maść, zrobiona tak, jak to robi sporządzający wonności. Będzie to święty olej do namaszczania.” Tak więc ucierało się około 6 kg mar deror (mirry), 3 kg kinnemon besem (słodkiego cynamonu), 3 kg keneh bosem i 6 kg kiddah (kasji) w shemen sayith (oleju z oliwek), przy czym uczeni nie zgadzają się, czy hin to cztery, czy raczej siedem litrów. O ile mirra i słodki cynamon nie budzą wątpliwości, czym były (żywica z Commiphora sp. i wewnętrzna kora z Cinnamomum sp.), a z kasją jest niewielki problem, ale najprawdopodobniej jest to też cynamon, pochodzący z Cinnamonium iners, o tyle trzcina wonna, keneh bosem wzbudziła kontrowersje za sprawą wspomnianej Sary Benetowej, która ukończyła archeologię na Uniwersytecie Warszawskim w 1935 roku, po czym przeniosła się na studia doktoranckie do USA. Zainteresowana polskimi i żydowskimi rytuałami ludowymi i wykorzystywaniem w nich roślin lokalnych, jeszcze przed wyjazdem do Ameryki wydała w Polsce w 1936 roku pracę Konopie w wierzeniach i zwyczajach ludowych, w której postawiła tezę, że biblijna “wonna trzcina” to konopie. Praca ta (bardzo ciekawa i dostępna in extenso na hyperreal.info) przeszła bez echa, ale kiedy autorka, już jako Sula Benet, doktor Columbia University, opublikowała ją w 1967 roku pod tytułem Early Diffusion and Folk Uses of Hemp, została dostrzeżona i przedrukowana w wydanej przez Verę Rubin książce Cannabis and Culture (The Hague: Mouton, 1975) i stąd przedrukowana do monumentalnej, 26-tomowej Encyclopedia Judaica (Tom 8, s. 323). Większość uczonych nie zgadza się z propozycją Benet i uważa, tradycyjnie, że wonną trzciną jest tatarak, Acorus calamus. Mam wrażenie, przeglądając dyskusje na ten temat, że wielu argumentujących przeciw identyfikacji trzciny wonnej z marihuaną czyni to ze względów ideologicznych — nie wypada, aby prorocy, królowie i autorzy świętych ksiąg działali pod wpływem narkotyku. Chociaż, nawiasem mówiąc, stosowanie środków uważanych obecnie za nielegalne dla wspomagania aktywności mózgu, może przynieść całkiem dobre skutki. Głównie jednak chodzi nie o halucynogeny, ale stymulanty. Powszechnie wiadomo, że papież Leon XIII, twórca przełomowej encykliki Rerum novarum, był namiętnym użytkownikiem Vin Mariani, napoju będącego Red Bullem drugiej połowy XIX wieku (udekorował nawet producenta, Angelo Marianiego, złotym medalem z własnym wizerunkiem), a Vin Mariani było ekstraktem liści koka w czerwonym winie i zawierało do 100 mg czystej kokainy w kieliszku. Jedno z większych dzieł myśli społecznej Kościoła, wprowadzające idee chrześcijańskiej polityki społecznej jako odpowiedzi zarówno na marksizm, jak i na “dziki” kapitalizm, było stworzone przez wspaniały mózg dodatkowo stymulowany kokainą! Nie ma najmniejszej wątpliwości, że produkty konopi były znane na Bliskim Wschodzie i byłoby rzeczą dziwną, gdyby wyrzekli się ich stosowania Izraelczycy. Ale nawet jeżeli tak chcielibyśmy przyjąć, to zamienienie marihuany tatarakiem jest czymś więcej niż zamianą siekierki na kijek. Tatarak, również od dawna używany w medycynie Bliskiego i Dalekiego Wschodu, zawiera liczne substancje psychoaktywne (jeszcze nieumieszczone na liście środków zakazanych, ale parlament nie śpi), wśród których dominują alfa- i beta-azaron. Olej z tataraku jest współcześnie stosowany jako dodatek do gorzkich napojów alkoholowych: gorzkich wódek, likierów i wermutów. Jego działanie hepatotoksyczne spowodowało, że dodawanie przetworów Acorus do środków spożywczych zostało w 2002 roku zakazane w Unii Europejskiej [Scientific Committee on Food. Opinion of the scientific committee on food on the presence of beta-asarone in flavourings and other food ingredients with flavouring properties. European Commission— Health & Consumer Protection Directorate, Bruxelles, Belgium, 2002]. Tym niemniej preparaty tataraku, zwłaszcza olej tatarakowy, zaczęły się cieszyć zainteresowaniem internautów, i znajdują się w ofercie 10% stron internetowych wyszukiwanych na hasło “buy legal high” lub “buy herbal high” [Dennehy CE, Tsourounis, Miller AE. Evaluation of herbal dietary supplements marketed on the internet for recreational use. Ann. Pharmacother. 2005, 39: 1634–1639]. Sprzedający sugerują, że preparat ma właściwości halucynogenne i pobudzające, ponieważ na drodze aminowania obecny w oleju beta-azaron może ulegać metabolizmowi do 2,4,5-trimetoksyamfetaminy [Rätsch C: The Encyclopedia of Psychoactive Plants. Park Street Press, Rochester, VT, 2005]. Wydaje się jednak, że taka ścieżka metaboliczna nie jest aktywna w organizmie ludzkim, gdyż w moczu młodych Szwedów zażywających olej tatarakowy obecności tej amfetaminy nie stwierdzono [Björnstad K, Helander A, Hultén P, Beck O: Bioanalytical investigation of asarone in connection with Acorus calamus oil intoxications. Anal Toxicol. 2009;33:604-609]. Tak czy inaczej, trzcina wonna, czymkolwiek byłaby, mogła odurzać, zwłaszcza w kombinacji z winem. Trzcina wonna nie była jedynym psychotropowym składnikiem świętego oleju. Drugim była mirra. Był to produkt cenny, mógł być darem królewskim, czego dowodzi opowieść, że razem ze złotem i kadzidłem została ofiarowana przez Mędrców Dzieciątku Jezus (Mt 2,11). Nie była tylko pachnidłem — w czasach biblijnych i później używana była jako lek na wiele przypadłości, zawiera bowiem seskwiterpeny o silnych własnościach przeciwbólowych, działające na te same receptory, co morfina [Dolara P, Luceri C, Ghelardini C, Monserrat C, Aiolli S, Luceri F, Lodovici M, Menichetti S, Romanelli MN. Analgesic effects of myrrh. Nature 1996, 379, 29]. Wydaje się, iż wino z mirrą było z reguły podawane skazanym na śmierć na krzyżu aby zmniejszyć ich cierpienia. Tak więc na początku i u kresu swojej drogi życiowej Chrystus zetknął się z mirrą: na Golgocie “…dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął.” (Mk 15,23
This website was created for free with Stronygratis.pl. Would you also like to have your own website?
Sign up for free